Są takie śluby, które mimo niepogody wypełnione są po brzegi radością. Dzień przywitało pochmurne niebo w towarzystwie umiarkowanych opadów, jadąc na przygotowania do Alicji zastanawiałem się nad tym jaki będzie jej nastrój z racji panującej pogody. To jak Alicja promieniała nie da się opisać, ale w końcu wychodziła tego dnia za Krzysztofa. Zapraszam do opowieści pełnej energii, uśmiechu mimo szalonego 2020 roku.

MARCIN PIERSAFOTOGRAFIA ŚLUBNA